Wpadłam i to na pomysł,że z drugimi się podzielę...bo życie ciekawe jest ... odrobinę swojego wnętrza oddam ,odsłonie ,będę otwarta ...kogo zainteresuje- zapraszam ,niech zwolni... przystanie na moment ... zajrzy ,może zostanie ....razem będzie nam raźniej ,weselej i miło...ZAPRASZAM :-)
niedziela, 28 października 2012
środa, 24 października 2012
Kolor niebieski.
KOLOR NIEBIESKI ......właśnie kończy się kolejny tydzień zabawy "jesieni w kolorach tęczy".
KOLOR PIĘKNY..... kojarzy mi się raczej z morzem i bezchmurnym niebem...:-)
Trudno jesienią w przyrodzie o ten kolor,nie było łatwo go odnaleźć .
Ponieważ 2 tygodnie temu byłam z dziećmi w ZOO i była to piękna słoneczna jesień,to pozwoliłam sobie na fotki z tej wyprawy ,z motywami niebieskiego:-)




KOLOR PIĘKNY..... kojarzy mi się raczej z morzem i bezchmurnym niebem...:-)
Trudno jesienią w przyrodzie o ten kolor,nie było łatwo go odnaleźć .
Ponieważ 2 tygodnie temu byłam z dziećmi w ZOO i była to piękna słoneczna jesień,to pozwoliłam sobie na fotki z tej wyprawy ,z motywami niebieskiego:-)

spojrzenie w niebo...
spacerek obok niebieskiego płotu...

spojrzenie na roślinki w kolorze niebieskim...
a takie oto niebieskie rybki sobie pływały...


środa, 17 października 2012
Kolor zielony
KOLOR ZIELONY...KOLOR NADZIEI ....MÓJ KOLOR!!!!
a tego kudłacza spotkałam ,jak na spacer do lasu szłam ...
i takie oto diamenty też widziałam,ale zniknęły wraz z pierwszymi promieniami słońca... szkoda :-(
a po powrocie były pyszne placki ziemniaczane z dodatkiem... tej oto cukinii.....:-)
i po tak obfitym posiłku oczywiście herbatka ze świeżej mięty,
którą mam zawsze w doniczce na parapecie.....:-)
Kolor zielony ,mój ulubiony jak już wcześniej wspomniałam.:-)))))
Ucieszyłam się ,że teraz na niego kolej i nie będzie z nim problemu,bo jest wszędzie,wystarczy się rozejrzeć wokoło....
Oj!!!! Jak bardzo się myliłam!!!Wybór nie był łatwy,w gruncie rzeczy i tak padło na te fotki:-)
moje zapasy ,sama robiłam:-)
a tego kudłacza spotkałam ,jak na spacer do lasu szłam ...
i takie oto diamenty też widziałam,ale zniknęły wraz z pierwszymi promieniami słońca... szkoda :-(
a po powrocie były pyszne placki ziemniaczane z dodatkiem... tej oto cukinii.....:-)
którą mam zawsze w doniczce na parapecie.....:-)
wtorek, 16 października 2012
poniedziałek, 8 października 2012
KOLEJ NA KOLOR ŻÓŁTY......
ZABAWY CIĄG DALSZY.......
W WIADOMYM CELU....POROZGLĄDAĆ SIĘ ZA KOLOREM ŻÓŁTYM .....SPOJRZENIE
W PRAWO,SPOJRZENIE W LEWO ,DWA KROKI W PRZÓD ,JEDEN W TYŁ,PARĘ
OBROTÓW .......NIBY TAKIE MAŁE TANGO Z APARATEM I.......OTO CO Z TEGO WYSZŁO:-)


sobota, 6 października 2012
Słodkie wyróżnienie.
Katalina właścicielka bloga Kawą pisane postanowiła wyróżnić mnie takim słodkim orderem ;).
Nie ukrywam, że zrobiło mi się z tego powodu bardzo przyjemnie i ... słodko.
Dziękuję Ci moja Droga z całego serca :-)
Teraz moja kolej, żeby komuś sprawić przyjemność, więc przesyłam tą słodkość dalej.
Wybrałam cztery blogi :
1. Kalina
2. Piecyk
4. Ania
Wybrałam te blogi ,które już na pierwszy rzut oka
są kreatywne,ciekawe i pomysłowe. Takie, które od pierwszych odwiedzin mnie zainteresowały, i które mam zamiar stale odwiedzać. Mam nadzieję, że takich blogów na mojej liście będzie niedługo dużo więcej :).
Pozdrawiam serdecznie :)
czwartek, 4 października 2012
Pomarańczowy.
Kolejny tydzień zabawy Jesień w kolorach tęczy
Długo szukałam pomysłu na kolor pomarańczowy,chodziłam i myślałam....
Spacerując trafiłam do stumilowego las i spotkałam tygryska, który był pomarańczowy ! Jak najbardziej się nadawał, więc szybko zrobiłam mu kilka zdjęć :).
Tak więc jest pomarańczowy tygrysek z pomarańczowymi marchewkami, które wyrwaliśmy w stumilowym ogródku...
Fotka zrobiona ,to teraz idziemy zrobić mnóstwo pysznego,pomarańczowego soku z marchewki...
i będziemy go pić i pić ...uwielbiam:-)
Długo szukałam pomysłu na kolor pomarańczowy,chodziłam i myślałam....
Spacerując trafiłam do stumilowego las i spotkałam tygryska, który był pomarańczowy ! Jak najbardziej się nadawał, więc szybko zrobiłam mu kilka zdjęć :).
Tak więc jest pomarańczowy tygrysek z pomarańczowymi marchewkami, które wyrwaliśmy w stumilowym ogródku...
Fotka zrobiona ,to teraz idziemy zrobić mnóstwo pysznego,pomarańczowego soku z marchewki...
i będziemy go pić i pić ...uwielbiam:-)
środa, 3 października 2012
Przyjaźń z imbirem cz.1 .
Mamy jesień.....piękną....złotą ....polską-babie lato ,jak już wszyscy zauważyliśmy.
A jak jesień to wiadomo: katarki,przeziębienia,anginki i tak dalej.....i tak dalej....
Czasem jest to jednak nieuniknione,takie uroki tego okresu niestety :(((
KOCHANI ale na wszystko zawsze znajdzie się jakaś rada,tak od ręki ,
bez zbytniego zaangażowania,no może poza jednym....
Wyprawą do sklepu po korzeń świeżego imbiru.HERBATKA z dodatkiem plasterka tego leczniczego korzenia może zdziałać cuda!!!!!!!
Odkąd używam imbiru prawie nie chorujemy .Imbir jest jedną z przypraw o najbardziej intensywnym
zapachu,ma też bardzo dużo walorów zdrowotnych.Doskonale nadaje się jako przyprawa np.do
sporządzenia imbirowej herbaty.Ten napój jest bardzo smaczny i z pewnością przyniesie ulgę,
wszystkim cierpiącym na przeziębienie.......
POTRZEBNE BĘDZIE.....:-)))))
- Plasterek korzenia imbiru o grubości ok.0,5 cm
- 2 filiżanki wody
- 1 łyżka lub(torebka)herbaty
-cynamon lub sproszkowany kardamon (opcjonalnie)
Do czajnika wrzucamy herbatę,plasterek imbiru( można dodać przyprawy jeśli ktoś lubi),zalewamy
wrzątkiem i parzymy 5 minut ,rozlewamy do filiżanek.
HERBATA Z IMBIREM I CYNAMONEM rozgrzewa nawet w najbardziej chłodny wieczór.
W połączeniu z orzeźwiającym smakiem pomarańczy sprawi ,że będziesz rozkoszować się jej
smakiem i rozkoszować się,pragnąć i pragnąć........
MAŁA UWAGA:imbiru nie obieramy nożem,ale delikatnie zdrapujemy skórkę łyżeczką od herbaty.
TO BY BYŁO NA TYLE ,JEŚLI CHODZI O HERBATKĘ Z IMBIREM....
W 2 części zapraszam miłośników małej czarnej i nie tylko....kawę mam na myśli ....:-))))
Będzie przepis na kawę imbirową z odrobiną nutki korzennej:-)))))
poniedziałek, 1 października 2012
Wenecja.
PRZEDSTAWIAM WAM KOCHANI PERŁĘ CIESZYNA....
WENECJĘ CIESZYŃSKĄ
To nie pomyłka !!! Tak moi drodzy w Cieszynie można spotkać WENECJĘ .....a raczej jej kawałek,
całkiem ładne,pełne uroku i tajemnic miejsce,doskonałe na spacery.
W przeszłości dzielnica tkaczy i garbarzy.Parterowe domki stojące nad brzegiem Młynówki połączone
są małymi ,malowniczymi mostkami .Ponad domami rozciąga się strome zbocze,a nad nim miasto.
APARAT MAM ZAWSZE W TOREBCE ,TO JEST REKWIZYT I MÓJ PRZYJACIEL ,
Z KTÓRYM ROZSTAJĘ SIĘ TYLKO PODCZAS SNU ALE I TEGO NIE JESTEM PEWNA DO KOŃCA......:-))))
PEWNEGO NIEDZIELNEGO POPOŁUDNIA JA I MÓJ PRZYJACIEL APARAT BĘDĄC NA SPACERZE , NIE MOGLIŚMY SIĘ OPRZEĆ UROKOM TEGO ZAKĄTKA I FOCILIŚMY I FOCILIŚMY:-)EFEKTY OCEŃCIE SAMI:-)
TAK NA MARGINESIE DODAM,ŻE BYŁO TO PIĘKNE MAJOWE POPOŁUDNIE 2012 ROKU
OZNAJMIAM,ŻE NIEDŁUGO WPADNĘ TUTAJ Z NOWSZĄ WERSJĄ -PÓŹNEJ JESIENI........
OZNAJMIAM,ŻE NIEDŁUGO WPADNĘ TUTAJ Z NOWSZĄ WERSJĄ -PÓŹNEJ JESIENI........
sobota, 29 września 2012
środa, 26 września 2012
Jesień w kolorach tęczy - czerwony
Ania - Home Sweet Home - zabawa fotograficzna dla wszystkich amatorów fotografowania, do których na 100 % należę.
Kolor na ten tydzień - czerwony.
Moja propozycja :piątek, 21 września 2012
Mój pracowity relaks
Fotografia jest moją pasją, ale nie tylko ona. Od czasu do czasu zamieniam aparat na nożyczki i klej, włączam wyobraźnię i relaksuję się przy wycinankach ;).
z życzeniami
na komunię
z okazji ślubu
dla dzieciaczków
wtorek, 18 września 2012
Moje miasto
Gdy wokoło górzysta bawi nas kraina,
Jesteśmy powitani widokiem Cieszyna,
Co przed nami na wzgórzu wygląda wesoło,
Co dorodnymi sady otacza się wkoło,
Co u stóp góry miasta, przez bieg niezawisły,
Olza wpada do Odry, a Plesza do Wisły;
A obie pod Cieszynem rodząc się w skał łonie,
Zakończają swe życie każda w innej stronie.
Cieszyn strojny pięknymi kilku świątyniami,
Domami kamiennymi, rynkiem i studniami.
Teatr, szpital i inne zakłady jaśnieją
A nawet ze żelaza różne rzeczy leją.
W Cieszynie Miłosierdzia klasztor założony,
Wędrynią i Grodziszczem wsiami wzbogacony,
Aby mając dostatnie i stałe dochody,
Mógł czynić dla ubogich szlachetne zawody /…/
A my idąc na górę wystającą blisko
Witamy zamek, niegdyś cnót polskich siedlisko,
Co dziwi w swych pokojach różnymi ozdoby,
A nawet w swoim łonie ma swych panów groby,
Zbiór obrazów i książek miał dobór obfity.
I ogród w koło siebie dla miasta odkryty;
Gdzie są szczególne krzewy, rośliny i kwiaty
I szczyci się kaplicą, będącą przed laty
Świątynią dawnych Sławian
niedziela, 9 września 2012
Pogubione pióra
Zachód słońca
Kto pogubił te pióra różowe na niebie?
Aniołowie kochania, kochania, kochania.
Popłynęli daleko - nie do mnie i ciebie,
lecz tam, gdzie szyby płoną snem oczekiwania.
Aniołowie miłości pióra pogubili,
niosąc w oddal rozkosze, rozkosze, rozkosze,
różowe pocałunki, nieskończoność chwili
i pełne łez amfory, i róż pełne kosze.
Jedno pióro wionęło nad tym naszym domem,
gdzie w oknie brak złotego, złotego płomienia,
i zawisło nad nami różowym ogromem,
i zawisło nad nami żałością wspomnienia...
Kto pogubił te pióra różowe na niebie?
Aniołowie kochania, kochania, kochania. -
Popłynęli daleko - nie do mnie i ciebie,
lecz tam, gdzie szyby płoną snem oczekiwania.
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
piątek, 7 września 2012
Pasiemy się
Psalm o kasztanku
Tadeusz Nowak
Kasztanek mój pod darnią śpi
Jak zdarta skóra błyszczy trawa
w pozornej rosie w kroplach krwi
i w niej odbita twarz łaskawa
Za wrota wyjdę i zagwiżdżę
na trawę w rosie na kasztanka
i koń chłopięcy kark mój liźnie
i wierzgnie bijąc w dzwon poranka
I nagle wszystko się potoczy
jakby mi usta pełne wiśni
dmuchnęły w snem sklejone oczy
wiedząc że mnie się ten koń przyśni
W truchcie na jego grzbiet wskakuję
i pędzę kopiąc go w podbrzusze
tam gdzie z osiki majchrem zbóje
wyjmują bielszą niż śmierć duszę
I tam gdzie niebios twarz odbita
w zroszonej trawie tysiąckrotnie
językiem sięgnie po kłos żyta
zżuje i jako wiatyk połknie
I jeszcze tam gdzie w sen wtulone
dziewczęce ciało dla mnie drzemie
jakbyś pasiekę każdą dzwonem
nakrył zakapał woskiem ziemię
Kasztanek mój pod darnią śpi
darń się jak jego sierść czerwieni
i rżą wiodące w pole drzwi
i jak werbliki nieustannie
podzwania kluczy pęk w kieszeń

Subskrybuj:
Posty (Atom)




























